Zespół
Zbudowany na kościach nocnego radia i szarej pogody, Blue Hangover prowadzi linię od Joy Division i Siouxsie przez The Cure i Interpol — a potem ją łamie. Zimne gitary, niski rejestr, który oddycha, wokal podany jak spowiedź na klatce schodowej.
Trzy płyty. Setki koncertów. Ta sama obsesja: rozciągnięte ciszy, architektura niepokoju i powolny dryf akordu, który nie chce się rozwiązać.
